Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
Wyruszyliśmy (i zakończyliśmy wycieczkę) pod kościołem w Wilkowicach |
A była to tradycyjna już wycieczka z cyklu 'Poświąteczne Spalanie Kalorii' |
Mimo bezśnieżnej zimy w mieście, w górach trochę śniegu dosypało. |
Idziemy na Magurkę przez Rogacz szlakiem "Harnasia Rogacza". |
Do chatki na Rogaczu nie wstępujemy - za wcześnie na dłuższe odpoczynki. |
Mijamy chatkę na Rogaczu. |
Jola z Olą pognały do schroniska, a reszta zrobiła sobie mały popas na skrzyżowaniu szlaków. |
Nowy i Rafi w chronisku. |
Po odpoczynku ruszamy dalej. |
Narciarze biegowo-śladowi mają na Magurce całkiem niezłe warunki. |
Ekipa w komplecie - Jola, Ola, Jarek, Nowy, Gosia, Rafi, Marek i Kajko, Lidka, Raketa, Jacek. |
Zejście uskuteczniliśmy - jak to przewodnicy - częściowo własnym wariantem. |
Jola na Skale Czarownic. |
Na niższych wysokościach śnieg nieco spływa. |